letter-447577_1280

/wstępniak/

ewa-turek-kontaktCoś takiego małego.
Coś takiego prostego
Coś takiego bezcennego
Panie Przewodniczący, Toastmasterzy, Szanowni Goście.
Kiedy byłam małą dziewczynką wychowywała mnie babcia. Rodzice często wyjeżdżali i to ona była niczym druga matka. Była prostą kobietą ale miała to coś, jak zdrowy rozsądek i życiową mądrość. Zawsze miała dla mnie dobre słowo. Kiedy zbiłam kolano umiała mnie pocieszyć, kiedy bałam się czegoś zachęcała mnie dobrym słowem.

Pamiętam jak któregoś dnia wróciłam bardzo smutna ze szkoły bo wciąż nie miałam przyjaciółki. Byłam sama, bo byłam inna. Babcia wzięła mnie za rękę, zaprowadziła do swojego ukochanego ogrodu, który właśnie zakwitł pięknymi kwiatami.
– Kochanie, spójrz na te kwiaty. Czy ogród byłby piękny gdyby rosły tu kwiaty jednego gatunku? Wszystkie takie same?
– Jasne, że nie
– A myślisz, że byłoby dobrze gdyby wszyscy ludzie byli tacy sami.
– Nie, wolę żeby byli różni jak te kwiaty.
Następnego dnia w szkole podeszłam do dziewczynki, która też była sama, trochę inna. Tak zaczęła się nasza przyjaźń.

Kiedyś zwierzyłam się babci, że bardzo, bardzo chciałaby wziąć udział w zawodach sportowych, ale bardzo, bardzo się boję, bo będzie patrzyła cała szkoła. Babcia powiedziała mi wierszyk:
„Są górskie szczyty na które można się wspiąć.
Są wartkie rzeki którymi można popłynąć
Jeśli nie spróbujesz, Nigdy nie dowiesz się jak daleko potrafisz zajść”.
Zawsze możesz spróbować – powiedziała babcia.
I wystartowałam. Nie zdobyłam medalu ale był to początek mojej sportowej przygody.

Coś takiego małego.
Coś takiego prostego
Coś takiego bezcennego. Dobre słowo.

Kiedy skończyłam 10 lat rodzice i ja przeprowadziliśmy się do innego miasta. Babcia została. Brakowało mi jej. Krótko po tym dostałam list. To był pierwszy list od babci.
Kochana wnuczko. Bardzo za tobą tęsknię. Pisz do mnie kiedy będzie ci smutno albo będziesz się nudziła.
Tak zaczęła się nasza korespondencja. Mogłam się zwierzać ze swoich problemów a ona zawsze miała dla mnie dobre słowo. Tak wypełniało się to pudełko listami. Pudełko pełne słów: możesz to zrobić. Wierzę w ciebie. Spróbuj.
Dorastałam a ono wypełniało się listami. Dorosłam ale listy zostały, ale kiedy jest mi źle, sięgam po te listy pełne dobrych słów.
Kiedy małe dziecko jest małe jest pełne pomysłów, kreatywne, wolne, zdobywa świat. Gdy uczy się chodzić upada wiele razy, czy słyszy słowa? „ojej tylko dwa kroki?” Raczej są to słowa zachwytu „ Ojej, dwa kroki. Brawo” Później dorasta i coraz rzadziej słyszy – możesz to zrobić, wierzę w ciebie, dasz radę, jestem obok, trzymam kciuki.
Coś takiego małego.
Coś takiego prostego
Coś takiego bezcennego. Dobre słowo.


Dzisiaj świat tak szybko pędzi. Kolejne spotkania, smsy, wiadomości. Patrzymy w ekrany telefonów i liczymy ile dostaliśmy kliknięć – lubię to. Lubię to. Lubię to. Nie mamy czasu spojrzeć ludziom w oczy, zatrzymać się, porozmawiać. A tęsknimy za dobrym słowem, uwagą innych ludzi.
Może warto podnieś głowę, popatrz im w oczy, porozmawiać, powiedzieć dobre słowo.
Coś tak małego
Ta historia o babci nie jest moja. Ta Babcia nie była moja. Moje odeszły zbyt wcześnie. Ale wiem, że są takie osoby, które sieją dobre słowa. Każdy z nas może pisać takie listy, wypełniać czyjeś pudełko, kompletować swoje? To może być pudełko dziecka lub kogoś dorosłego. Bliskiej ci osoby lub zupełnie obcej.
Gdyby każdego dnia, każdy człowiek na tej ziemi przekazał dobre słowo drugiemu człowiekowi ile mocy by to wytworzyło?
Coś tak małego,
Coś tak prostego
Ale Jeśli nie spróbujesz, nigdy nie dowiesz się jak daleko potrafisz zajść.
Dobre słowo.

Leave a reply

required*